Światło towarzyszy człowiekowi od zawsze. Już starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie dostrzegali, że odpowiednia ilość światła słonecznego wpływa na samopoczucie i kondycję organizmu.
Na początku XX wieku światło zaczęto wykorzystywać również w medycynie. W czasach, gdy nie znano jeszcze antybiotyków, pacjentów z niektórymi chorobami leczono poprzez zapewnienie im dostępu do świeżego powietrza i światła słonecznego. W wielu sanatoriach oraz szpitalach budowano przestronne tarasy, na których chorzy spędzali wiele godzin każdego dnia.
Dziś wiemy, że światło odgrywa istotną rolę w funkcjonowaniu organizmu. Współczesna nauka bada jego wpływ na rytm dobowy, produkcję witaminy D, sen, nastrój oraz wybrane procesy biologiczne.
To właśnie dlatego temat światła ponownie zyskuje tak duże zainteresowanie naukowców na całym świecie.
Zanim pojawiły się antybiotyki… światło było częścią terapii.